Gdy Mołotow wyraził wątpliwość co do stabilności Chin, Roosevelt miał odpowiedzieć stwierdzając, że łącznie „ludność naszych krajów i krajów zaprzyjaźnionych to dobrze ponad miliard”.
Churchill sprzeciwiał się pomysłowi Roosevelta, by wprowadzić Chiny do wielkiej czwórki, bo obawiał się, że Amerykanie zechcą podważyć pozycję imperium brytyjskiego w jego azjatyckich koloniach. W październiku 1942 roku powiedział do Edena, że republikańskie Chiny będą „zastępczym głosem na usługach Stanów Zjednoczonych przy próbie likwidacji brytyjskich posiadłości zamorskich”. Eden podzielał punkt widzenia Churchilla i wyraził wątpliwość, czy Chiny, ogarnięte pożarem wojny domowej, kiedykolwiek będą w stanie się ustabilizować. Reakcją Roosevelta na krytycyzm Churchilla były jego słowa do Edena: „Chiny mogą stać się bardzo użyteczną siłą na Dalekim Wschodzie pomagając nadzorować Japonię”, i że on zamierza zwiększyć pomoc dla Chin.
Propozycja Roosevelta dotycząca czterech policjantów spotkała się z krytyką ze strony zwolenników liberalnego internacjonalizmu, którzy chcieli równiejszego podziału sił wśród państw członkowskich ONZ.