Co więcej, Île de France nie zapewniało eskadrze wystarczającego zaopatrzenia i napraw, bowiem cały garnizon, przysłany na wyspę z kontynentalnej Francji, musiał odpierać wrogie działania kolonistów, administracji kolonialnej i gubernatora de Malartic, tak zaniepokojonych rebelią na Maskarenach, że ogłosili, iż nie wprowadzą narzuconego przez Paryż zniesienia niewolnictwa. Kolonia odmówiła eskadrze jakiegokolwiek wsparcia, a Sercey spotkał się z wyrzutami Trugueta za nieudzielenie wsparcia komisarzom Dyrektoriatu (wydalonym przez kolonistów zaraz po przybyciu).

Sercey starał się rekompensować te niedogodności trzymając swe okręty bezustannie w morzu i (działając nieco jak korsarz) pozyskiwał pieniądze na zaopatrzenie sprzedając zdobyte statki (w tym wiele East Indiamanów). Obawa przed niemożnością naprawy fregat spowodowała wydanie przezeń rozkazu unikania bitew z Brytyjczykami. W rezultacie 8 września 1796 roku nie wykorzystał sytuacji i nie pozwolił swym fregatom na zdobycie dwóch brytyjskich okrętów liniowych, uszkodzonych podczas starcia koło Banda Aceh. Jego ostrożność spowodowała i to, że 28 stycznia 1797 roku dał się nabrać w cieśnienie Bali na prosty trick Charlesowi Lonnoxowi, dowódcy tzw. „Floty Chińskiej”, który potrafił przekonać Francuzów, że mają przed sobą nie East Indianmany, a okręty liniowe.