Delegacja estońska dokonała inspekcji okrętu, kmdr Kłoczkowski uzyskał zgodę na skorzystanie z pomocy lekarskiej w tallińskim szpitalu i wraz z komisją, na pokładzie motorówki portowej nr 10, udał się na ląd około godziny 3 nad ranem 15 września. Miał tam załatwić wszystkie formalności związane z pobytem okrętu w Tallinnie. Wraz z dowódcą na ląd zszedł również ppor. mar. Mokrski, który miał być łącznikiem pomiędzy dowódcą a okrętem, w razie gdyby zaszła konieczność hospitalizacji kmdr. Kłoczkowskiego.
Kmdr Kłoczkowski wraz z ppor. Mokrskim udali się najpierw do dowódcy floty estońskiej, kmdr. Valeva Mere, gdzie oczekiwał ich także powiadomiony uprzednio polski attaché wojskowy, ppłk. dypl. Stanisław Szystowski. Po złożeniu wyjaśnień co do celu zawinięcia okrętu do Tallinna, kmdr Meere wyraził zgodę na zawinięcie „Orła” do Tallinna celem naprawy uszkodzeń okrętu. Zarazem zakomunikowano im, że ponieważ 15 września z Tallinna ma wyjść niemiecki tankowiec „Thalatta”Według Pertka (1987, s. 129) ów niemiecki statek nosił miano „Thalassa”., polski okręt nie może opuścić portu wcześniej niż 24 godziny po wyjściu tej jednostki, co wynikało z przepisów prawa międzynarodowego. Po tej rozmowie Kłoczkowski udał się do szpitala. Ponieważ lekarze orzekli o konieczności hospitalizacji, ppor.