Jednak na tle konfliktu o kontrolę nad bogatymi terenami roponośnymi, leżącymi koło kurdyjskiego Kirkuku, w 1974 roku doszło do kolejnego powstania, krwawo stłumionego przez władze z Bagdadu. Aby odciąć potencjalnych powstańców od wsparcia pobratymców z zagranicy, Irakijczycy wysiedlali Kurdów w głąb kraju i prowadzili arabizację okolic miasta.

Korzystając z zaangażowania Iraku w wojnę z Iranem i otrzymując od Teheranu wsparcie, Kurdowie wywołali nowe powstanie w połowie lat 80. Jednak wobec zawarcia rozejmu z Iranem, Saddam Husajn skierował znaczne siły przeciwko Kurdom.

W 1988 na terenach zamieszkanych przez Kurdów rząd iracki przeprowadził operację Al-Anfal, wymierzoną zarówno w kurdyjskie organizacje zbrojne, jak i przeciwko ludności cywilnej. 16 marca 1988 w czasie ataku chemicznego na położone w północnym Iraku miasto Halabdża zginęło 4–5 tys. Kurdów. Łącznie podczas trwającej do września al-Anfal zginęło, według różnych źródeł, od 50 tys. do 200 tys.