Kolejne demonstracje w różnych miastach Albanii skłoniły władze w kwietniu 1990 do pewnych ustępstw: zgody na działalność kapitału obcego w Albanii, powiększenia zakresu samodzielności dyrektorów zakładów przemysłowych. Od początku roku trwały ucieczki Albańczyków z kraju – do Włoch, Macedonii i Grecji.

Ograniczone przemiany i zapowiedź korekty polityki zagranicznej, której wyrazem był wniosek o przyjęcie do OBWE, nie zapobiegły upadkowi rządów Albańskiej Partii Pracy. W lipcu 1990 do kolejnych manifestacji doszło w Kavai; domagano się w ich trakcie podziału majątku kołchozów. Nastroje starali się uspokajać czołowi politycy partyjni Muho Asllani i Lenka Çuko, zostali jednak wypędzeni z Kavai. Wówczas władze skierowały do miasta oddziały policyjne służące do rozpędzania protestów, które 8 lipca spacyfikowały miasto. Zginęła jedna osoba, kilkanaście zostało pobitych. W pogrzebie jedynej ofiary śmiertelnej, 21-letniego Josifa Budy, wzięło udział 30 tys. ludzi – tylu, ilu zamieszkiwało w Kavai. Uczestnicy pogrzebu spalili miejscowy komitet partyjny i do końca dnia faktycznie kontrolowali miasto.