30 kwietnia geolodzy zapowiedzieli, że obsunięcie to zaczęło stanowić bezpośrednie zagrożenie oraz że może ono spowodować erupcję wulkanu. Ostatecznie, w połowie maja, deformacja wulkanu zwiększyła się do 125 milionów m³. Powiększenie wulkanu odpowiadało bez wątpienia objętości magmy, która kładła nacisk na powierzchnię góry, powodując zniekształcenie terenu. Magma przenikała przez skorupę ziemską pozostając nadal pod jej powierzchnią tym samym nie będąc bezpośrednio widoczna. W ten sposób utworzyła się kopuła lawowa. Zazwyczaj kopuły wulkaniczne tworzą się na zewnątrz wulkanu, dlatego też ówcześni badacze nie podejrzewali, że uformowanie się kopuły może być przyczyną deformacji.

7 maja miały miejsce kolejne wybuchy wulkaniczne podobne do tych z marca i kwietnia. W ciągu kilku kolejnych dni, deformacja urosła do gigantycznych rozmiarów, jednak zjawisko to pozostało ograniczone do powierzchni znajdującej się pod starym szczytem sprzed 350 lat i nie spowodowało wypływu magmy. Łącznie zarejestrowano około 100 tysięcy trzęsień ziemi przed erupcją z 18 maja. Większość z nich miała swoje epicentrum w obwodzie 2,6 metrów poniżej wypukłości. 16 maja erupcje przestały być widoczne jednak ludność lokalna powoli zaczęła opuszczać tereny, które mogły być zagrożone wybuchem..