Bitwa Święcicki przeprawił się przez Czerniawę i pokonawszy 4 kilometrową odległość wyszedł na otwartą przestrzeń gdzie rozwinął szyk. Zaatakowano oblegających zamek Mołdawian. Wywiązała się walka, Polacy zaczęli się cofać, mając skruszone kopie nie ryzykowano kolejnego natarcia. Odwrót mógł zamienić się w ucieczkę, więc Święcicki posłał gońca, by przyśpieszyć marsz reszty wojska. Pierwszy pojawił się strażnik polny Mikołaj Sieniawski prowadząc 330 jeźdźców, uderzył na Mołdawian i wyparł ich nieco w kierunku obleganego zamku, natarcie ponowił również Święcicki. Barnowski i Wład przystąpili do kontrataku, kilkukrotne natarcia jazdy mołdawskiej nie przyniosły rezultatu i zostały odparte. Na pole bitwy przybywały kolejne polskie chorągwie które od razu przystępowały do walkiMarek Plewczyński Wojny i wojskowość polska w XVI wieku Tom I. Lata 1500-1548, s. 366.
Mołdawianie widząc zmieniającą się sytuacje na polu bitwy zaczęli się mieszać i cofać, równocześnie z zamku dokonała wypadu na tyły nieprzyjaciela chorągiew Włodka. W wojska mołdawskie wdarła się panika, mając odcięty odwrót, rzucili się do ucieczki. Hetman wysłał za nimi w pogoń lekkie chorągwie jazdy które goniły nieprzyjaciela aż do granicy mołdawskiej.