Dobrą serię zakończyła kolizja z Włochem Antonio Giovinazzim w niedzielnej rywalizacji, za którą jego rywal otrzymał karę czasową. Po dziewiątej lokacie w pierwszym starcie na niemieckim Hockenheimringu Matsushita na kolejne punkty czekał do sprintu na włoskiej Autodromo Nazionale di Monza. W chaotycznym wyścigu dojechał na szóstej lokacie. Po nie ukończonym sobotnim wyścigu w Jerez de la Frontera i starcie z końca stawki, Nobuharu popisał się skuteczną jazdą i manewrami wyprzedzania, dzięki czemu awansował na siódme miejsce. Japończyk udanie zakończył sezon – w wyścigu głównym dzięki pokonaniu swojego zespołowego partnera Sirotkina oraz jego rodaka, Artioma Markiełowa, zmagania zakończył na drugiej lokacie. Pogoń za tym drugim zaowocowała dwoma dodatkowymi punktami za najszybsze okrążenie. W niedzielę Nobuharu do końca naciskał Siergieja, dojeżdżając na czwartym miejscu. Dzięki temu rywalizację zakończył z dorobkiem dziewięćdziesięciu dwóch punktów na 11. miejscu, o dwa wyprzedzając uznanego Nowozelandczyka Mitcha Evansa.