W drugim roku współpracy z francuskim zespołem Japończyk zanotował progres wyników – i tym razem jednak pozostał w cieniu zespołowego partnera, tym razem Rosjanina Siergieja Sirotkina. Inauguracyjny wyścig na hiszpańskim torze w Katalonii zakończył na jedenastej lokacie, natomiast dzień później awansował na ósme miejsce. Na ulicznym torze w Monte Carlo sobotni start również zakończył jako ósmy, dzięki czemu startował z pole position. Japończyk wykorzystał ten przywilej do pewnej wygranej. Nad drugim Niemcem Marvinem Kirchhoferem uzyskał ponad trzynastosekundową przewagę na mecie. Pierwszy start na ulicznym obiekcie w azerskim mieście Baku zakończył jako szósty. W niedzielnym wyścigu Nobuharu przez pewien czas nawet prowadził w wyścigu, jednak ostatecznie po kolizji z Włochem Raffaele Marciello był zmuszony wycofać się z rywalizacji. Sędziowie uznali, że Japończyk jechał zbyt niebezpiecznie, za co został odsunięty od startu w Austrii. Jego miejsce na tę eliminację zajął Austriak René Binder. Matsushita udanie powrócił na rundę w Wielkiej Brytanii, notując solidną zdobycz punktową – w pierwszym starcie dojechał szósty, natomiast w drugim piąty. Na węgierskim Hungaroringu po raz kolejny zmagania zakończył na szóstej pozycji – sięgnął dodatkowo po dwa punkty za uzyskanie najszybszego okrążenia w wyścigu.