Petersenowi postawiono także kilka zarzutów związanych z bezpieczeństwem narodowym w tym posiadanie dokumentacji podsłuchów osób, które były obserwowane przez Urząd Stanów Zjednoczonych. Na mocy ugody z FBI bądź Secret Service o nieznanej dokładnie treści wszystkie zarzuty zostały oddalone.
Sprawa została ostatecznie przeniesiona do Kalifornii. Petersen przyznał się do 6 zarzutów, w tym nielegalnej wygranej w konkursie radiowym. Miał otrzymać karę 40 lat pozbawienia wolności oraz konieczność zapłaty grzywny w wysokości półtora miliona dolarów. Wykonanie wyroku było jednak kilkakrotnie przekładane, aż w końcu Petersen został informatorem FBI, który pracował przez ponad 2 lata. Twierdził, że FBI wypłacało mu comiesięczną pensję 600 dolarów, opłacało jego mieszkanie, komputer i wszystkie wydatki, które miały pomóc mu w dostarczeniu materiałów obciążających innych hakerów w tym Mitnicka i Poulsena.