W masakrze mogło zginąć nawet 2 tysiące osób, a zniszczeniu uległo 3,7 tys. domów. Wśród ofiar rajdu znalazło się wielu nigeryjskich żołnierzy. Jeden ze świadków potwierdzał, że w ataku na miasto miało zginąć co najmniej 100 żołnierzy. 14 stycznia Amnesty International opublikował zdjęcia satelitarne, na których ukazano ogrom zniszczeń w wyniku masakry. Były one robione w dwóch dniach, 2 i 7 stycznia. Skalę tragedii spotęgował także fakt, że wielu sprawców bezprecedensowego ataku wciąż było ukrytych w zniszczonym mieście. Wiedząc, że bojownicy mogą w każdej chwili zaatakować, do zniszczonych miast nie wpuszczono ekip ratunkowych.

Odbicie Bagi z rąk atakujących miasto rebeliantów zakończyło się niepowodzeniem, według jednego ze starszych wojskowych siły zbrojne wycofały się, ponieważ do tej pory nie otrzymały wsparcia. Ludzie, którzy byli świadkami terrorystycznego rajdu mówili, że żołnierze zaniechali akcji odbicia z powodu braku amunicji. Kontrowersje wzbudzał także fakt, że żołnierze z Kamerunu, Czadu oraz Nigru wycofały się z miasta bez uzasadnionych przyczyn, na kilka dni przed masakrą. Waszyngton z kolei był oskarżany przez ambasadora Nigerii w USA o to, że nie wnosi wystarczającego wkładu w walce z terroryzmem w Nigerii.