thumb|Krakowska kamienica, z III piętra której w sierpniu 1946 wyskoczył Edward Bzymek-Strzałkowski Po zakończeniu II wojny światowej, 22 sierpnia 1946 został zatrzymany w Krakowie przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Następnego dnia w czasie przesłuchania wyskoczył z III piętra wysokiej kamienicy w krakowskiej siedzibie Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przy placu Inwalidów 4 (Dom profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego). Przeżył, jednak stał się dożywotnim inwalidą (niesprawna prawa ręka, krótsza lewa noga, trwale uszkodzone narządy wewnętrzne). Ponownie przesłuchiwany (osobiście przez Józefa Różańskiego, z pomocą Adama Humera), torturowany. 10 września 1947 skazany na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie pod przewodnictwem Romualda Klimowieckiego. 6 listopada 1947 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bolesław Bierut skorzystał z prawa łaski, kara śmierci została zamieniona na 15 lat więzienia, następnie decyzją Wojskowego Sądu Garnizonowego na podstawie amnestii wyrok złagodzono do 10 lat. Karę odbywał m.in. w więzieniu w Rawiczu. Został zwolniony 27 sierpnia 1956.
Więzienie zrujnowało mu zdrowie. Zamieszkał na warszawskim Muranowie, następnie w Wesołej. Do 1977 pracował w Urzędzie Probierczym w Warszawie.