W międzyczasie, żydowska Hagana wdrożyła w życie Plan Dalet, a pierwszymi podjętymi działaniami była rozpoczęta 5 kwietnia 1948 roku operacji Nachszon. Jej ważną częścią okazała się bitwa o al-Kastal, w której to wiosce w dniu 8 kwietnia zginął Abd al-Kadir al-Husajni. Jego śmierć zdezorganizowała szeregi Armii Świętej Wojny. Działające odrębnie siły Irgunu i Lechi zajęły 9 kwietnia wieś Dajr Jasin. Doszło wówczas do masakry w Dajr Jasin, w której zginęło 107 Arabów. Oficjalnie władze żydowskie odcięły się od tego zdarzenia, a Dawid Ben Gurion publicznie obarczył Menachema Begina odpowiedzialnością za masakrę. Agencja Żydowska wysłała telegram kondolencyjny do króla Transjordanii Abdullaha I. Zdarzenie nazwano w nim jako „brutalne i barbarzyńskie, które jest niezgodne z duchem narodu żydowskiego, jego tradycją i dziedzictwem kulturowym”. Pomimo to, Żydzi świadomie wykorzystali psychologiczne efekty masakry, rozpuszczając plotki na jej temat. Zastraszały one i demoralizowały społeczność arabską, która coraz bardziej bała się kolejnych masakr i pogromów. Takie przesadzone pogłoski przyczyniły się do wybuchu paniki wśród palestyńskich Arabów, a w konsekwencji ucieczki znacznej ich części z Palestyny. W rezultacie, w następnych dniach siły uderzeniowe Palmach zdobyły szereg okolicznych wsi, których mieszkańców wysiedlono.