Żyli oni stale na skraju bankructwa, chcąc ratować swoje majątki, w pewnym momencie zaczęli brać za żony córki bogatych mieszczan, co znacznie zbliżyło ich ekonomicznie do wielkiej burżuazji.
Drugą grupę szlachty stanowiła szlachta urzędniczo-sądowa, zwana zależnie od sprawowanej funkcji szlachtą togi (Noblesse de robe), kancelarii (Noblesse de chancellerie) bądź dzwonu (Noblesse de cloche). Były to osoby pracujące w administracji królewskiej, zasiadające w parlamentach, będące urzędnikami miejskimi. Od XVII wieku dwór królewski sprzedawał urzędy i nobilitacje wraz z prawem do dziedzicznego ich przekazywania. Pozbawiona odpowiedniej genealogii szlachta urzędnicza traktowana była jako arystokracja drugiej kategorii, nie miała dostępu do dworu królewskiego. Mimo tego posiadała ogromną władzę i wielkie możliwości bogacenia się. Szczególnie istotna była rola parlamentów, będących najwyższymi sądami królestwa. Stanowiska w nich stały się dziedziczne i wiązały się z przyznaniem szlachectwa. Parlamenty występowały często przeciwko woli króla i przy niezwoływaniu Stanów Generalnych uznawane były za namiastkę instytucji reprezentującej lud i mająca sporą popularność przez bycie jedynym czynnikiem sprzeciwiającym się większym obciążeniom podatkowym. Pod koniec XVIII w.