Kierowca czołgu musiał widzieć padającą na bruk minę. Skręcił w prawo. Potężny huk targnął powietrzem. Pantera rozwaliła jak zapałki wysoki parkan, który ciągnął się wzdłuż ulicy Okopowej, tuż za kamienicą, w której byliśmy. A ponieważ teren był tam 1,5 metra niżej od poziomu chodnika, zawisła mocno przechylona w przód. Cała załoga czołgu dostała się do niewoli..

W czasie walk na Woli został odznaczony swoim pierwszym Krzyżem Walecznych. Był ranny, jego oddział wycofał się na Stawki, gdzie Ciszewski został ponownie ranny. Po operacji w szpitalu Jana Bożego dołączył do oddziału, który wtedy wszedł w skład Zgrupowania Kuba-Sosna na Pododcinku „Gozdawa” (obszar: Miodowa – plac Krasińskich – Bank Polski – Plac Teatralny). 23 sierpnia Ciszewski z okna przy ul. Hipotecznej zestrzelił bombowiec Junkers Ju-87 Stuka (bombowce te popularnie były zwane „sztukasami”)Szczegółowa własna relacja Ciszewskiego opublikowana została w sieci przez jego syna w 2014 roku pt. Mój ojciec w czasie powstania warszawskiego zestrzelił Stukasa (przypis poniżej). Jednak do samolotu tego strzelało kilku żołnierzy. Jak pisze Jerzy Kulesza (1999): Do zestrzelenia przyznawali się pchor. „Motz” ze strz. „Wiesławem” (Wiesław Michel), którzy strzelali z rkm w kompleksie Ratusza, oraz sierż. „Rusik” (Władysław Ciemiński) z kompanii kpt.