Przykładowo, 9 czerwca 1944 wziął udział w akcji zagarnięcia utargu z kas kolejowych na stacji w Jakubowicach, podczas której zdobyczą plutonu padło ponad 170 tysięcy złotych. Pieniądze te znacząco zasiliły finanse „Morwy”. Przy okazji w wagonie bagażowym zniszczono kilkanaście skrzyń aparatury radiowej i telefonicznej, przeznaczonej dla frontowych oddziałów Wehrmachtu. Jednakże najbardziej znanym czynem Tadeusza Matejszczaka było wykonanie wyroku śmierci na Leo Metzu.

Likwidacja Leo Metza thumb|left|148x250px|Tadeusz Matejszczak – fotografia zrobiona około godziny po zamachu na Leo Metza Wykonanie wydanego w maju 1943 wyroku na szefie skarżyskiego Kripo nie było łatwą sprawą. Pierwsza grupa Plutonu Specjalnego, która otrzymała to zadanie, została rozbita. Z kolei samemu Metzowi w miejscach publicznych zawsze towarzyszyła obstawa złożona z kilku tajnych pracowników policji niemieckiej. Patrząc z innego punktu widzenia, w razie jego zgładzenia fala niemieckich represji spadłaby na miasto i przebywających w więzieniach zakładników. Swoją zbrodniczą działalność wobec Polaków, Żydów i Cyganów Metz kontynuował więc aż do 3 sierpnia 1944. Ten dzień był praktycznie ostatnim momentem na wykonanie wyroku, gdyż w Warszawie wybuchło powstanie, a wojska radzieckie kontynuowały swój marsz na zachód, spychając Niemców.