Wskutek coraz większego zaangażowania w działalność Plutonu Tadeusz Matejszczak musiał przerwać naukę w Radomiu, całkowicie poświęcając się zadaniom konspiracyjnym.

thumb|left|158x250px|Tadeusz Matejszczak w mundurze kolejarskim, w który był ubrany podczas akcji na stacji kolejowej w Jakubowicach 9 czerwca 1944. Pierwszym poważnym zadaniem plutonu w czerwcu 1943 miała być likwidacja Leo Metza, szefa Kripo w Skarżysku, skazanego w maju 1943 wyrokiem polskiego Sądu Wojskowego na karę śmierci za bestialstwa i morderstwa popełnione na Polakach. Akcję tę miała przeprowadzić grupa w składzie: Henryk Grodź „Bryks”, Tadeusz Czaplarski „Schmidt” i Tadeusz Rot „Albin”. W trakcie przygotowań do akcji zostali oni zaskoczeni przez oddział niemieckich żandarmów. Wywiązała się walka, w której zginęli Grodź i rot. Czaplarski, któremu udało się wymknąć z zasadzki, do końca wojny ukrywał się poza Skarżyskiem, będąc na liście osób poszukiwanych przez żandarmerię. Po śmierci ppor. Grodzia dowódcą referatu II i Plutonu Specjalnego został ppor. Mieczysław Szymański „Szum”, a po jego śmierci w marcu 1944 dowództwo objął sierż. Witold Połcik „Grzmot”. Jego zastępcą i dowódcą 1 drużyny został kpr. Matejszczak „Kciuk”, będący już wówczas uznanym bohaterem wielu udanych akcji plutonu.