W konkursie na dużej skoczni, do którego zakwalifikowali się wszyscy reprezentanci Polski, punktował tylko jeden z nich. Był to Krzysztof Miętus, który po skoku na 128,5 m plasował się po pierwszej serii na 29. miejscu. W drugiej oddał skok na 125,5 m i awansował o trzy miejsca, na 26. lokatę. Poza pierwszą „trzydziestką” konkurs zakończyli: Stoch (36. miejsce, 128,5 m), Żyła (43. miejsce, 122,5 m), Kubacki (45. miejsce, 122,5 m), Kłusek (46. miejsce, 121 m), Kot (48. miejsce, 120 m).

W klasyfikacji generalnej po konkursach w Lillehammer (dwóch indywidualnych i jednym drużynowym mieszanym, w którym nie brała udziału) polska reprezentacja plasowała się na 10. miejscu w klasyfikacji drużynowej (z dorobkiem 12 punktów). W indywidualnej najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był Maciej Kot (32. miejsce, 6 punktów). 34. był Krzysztof Miętus (z 5 punktami), a na ostatnim, 40. plasował się Kamil Stoch z jednym punktem. Występ polskiej drużyny został nazwany w mediach „bardzo słabym”.

Konkurs drużynowy i indywidualny na dużej skoczni w Ruce