Spokój w mieście został zaprowadzony dopiero w nocy, gdy na ulice wyprowadzone zostało wojsko. Według władz zginęło łącznie 19 osób, a według komunistów 31 osób zabitych na miejscu i 18 zmarłych w szpitalach. Straty wynikające ze zniszczenia bruków, tramwajów i sklepów oszacowano na milion złotych.

Następstwa Pogrzeb Władysława Kozaka został doprowadzony do skutku jeszcze 16 kwietnia, a w samym pochówku uczestniczyło ok. 1500 osób. W następnych dniach władze wymusiły, by kolejne ofiary chować jedynie w gronie rodzin, najczęściej o świcie, co miało zapobiec dalszym zamieszkom. Doniesienia ze Lwowa podlegały ścisłej cenzurze, a redakcje wielu gazet zrezygnowały z tego powodu z pisania własnych relacji i ograniczały się do publikowania rządowych komunikatów.

thumb|Mogiła ofiar zamieszek we Lwowie, na Cmentarzu Janowskim Celem załagodzenia sytuacji ekonomicznej władze przyznały dodatkowe kredyty na walkę z bezrobociem. 21 kwietnia członkowie Rady Miasta Lwowa zdecydowali o uruchomieniu robót publicznych, ale z powodu braku środków zdecydowano wysłać do Warszawy delegację z prośbą o nowe fundusze. Rząd przychylił się do wniosku już 24 kwietnia.