Wyraźnie jednak preferował tę tradycję, posyłając swoich uczniów do Gaoquana oraz swojego bratanka (lub siostrzeńca) Kōhō, będącego kapłanem sōtō do Manpuku-jiPeter Haskel. Letting Go. Str. 104, 105.

Tak jak nie zadowoliła go tradycja szkoły sōtō, tak nie czuł się także w pełni usatysfakcjonowany szkołą ōbaku. W rezultacie Tōsui wybrał życie żebracze i zasadniczo zniknął w tłumie żebraków. Rzadko przebywał dłużej w jednym miejscu. Gdy bywał rozpoznawany, opuszczał miejsce i czasem zmieniał także imię. Mimo swojego wieku (około 70.) i trudów żebraczego i wędrownego życia miał poczucie wolności i wyzwolenia od instytucji, patronów, irytujących czasami wyznawców, od pożądania sławy i kariery - przed czym ostrzegał go jeszcze jego nauczyciel. Oto jakie jest moje życie Oto jakie jest - szerokie i wolne Znoszona szata, pęknięta miska - jak spokojnie i kojąco! Kiedym głodny - jem, kiedym spragniony - piję To wszystko, co wiem Nie mam nic do czynienia ze światem "dobra i zła"Peter Haskel. Letting Go. Str. 108.