podobny los spotkał zresztą większość kapłanów z Galicji, którym niechętny był nowy ordynariusz eparchii arcybiskup Leoncjusz. W 1879 pozbawiono go stanowiska dziekana bialskiego, a w 1880 stracił pracę w gimnazjum w Białej. Zaproponowano mu parafię w Dorohobużu, której nie przyjął, uznając, iż była to zbyt biedna placówka. Dzięki wcześniejszej znajomości z Michaiłem Katkowem i Siergiejem Aksakowem ks. Liwczak dotarł jednak w 1882 do samego Konstantina Pobiedonoscewa, który umożliwił mu objęcie stanowiska nauczyciela łaciny w seminarium duchownym w Mińsku. Jeszcze w tym samym roku duchowny odbył podróż po Europie, był m.in. w Bułgarii, a z generałem Michaiłem Skobielewem prowadził korespondencję nt. warunków życia, problemów narodowościowych i etnicznych w Austro-Węgrzech. Po powrocie do Rosji został nauczycielem języków starożytnych w jednym z warszawskich gimnazjów. W 1883 otrzymał nagrodę kuratora warszawskiego okręgu naukowego Aleksandra Apuchtina i przeszedł na analogiczne stanowisko w gimnazjum w Łomży. W latach 1893–1894 był równocześnie proboszczem parafii św. Konstantyna w Łomży, obsługując cerkiew przeznaczoną dla żołnierzy i służb celnych (na terenie obecnej Piątnicy). W 1894 zakończył pracę dydaktyczną. Od wymienionego roku do końca życia był proboszczem parafii św.