Mainwaring kontynuuje: „Następnie, chwycił ją za talię i przysiągł, że wyrzuci ją przez okno, jeśli wypowie choć jedno słowo”. Według Burneya, jej wykonanie tej arii „ustaliło jej reputację jako śpiewaczki ekspresyjnej i uczuciowej”, a sukces odniosła tak wielki, że bilety operowe kosztujące pół gwinei nagle zdrożały do 4 gwinei. Przypuszczano, że w kolejnych dwóch miesiącach, które upłynęły do czasu jej koncertu dobroczynnego, pewni szlachcice płacili nawet 50 gwinei za bilet. Jej zarobki były również spore: £2000 za sezon. Jej wygląd nie zachwycał: Burney opisał ją jako „niską i przysadzistą, z opuchniętą twarzą, lecz szlachetną cerą; ... niedobra aktorka; źle ubrana; i była głupia i chimeryczna”.
Cuzzoni była członkiem Händlowskiej Royal Academy of Music przez kolejne pięć lat. Händel stworzył dziewięć ról dla niej, najsłynniejsze z nich obecnie to Kleopatra w Juliuszu Cezarze oraz tytułowa rola w Rodelindzie, w której ubrana była w brunatną jedwabną suknię ze srebrnymi obszyciami, „z wulgarnością i bezguściem, którymi wszystkie starsze kobiety były oburzone, młode uznały to za modę, tak powszechnie, że wydawała się ona narodowym mundurem piękna i młodości” (Burney). W ramach Akademii wystąpiła również w siedmiu operach Attilia Ariostiego, czterech Giovanniego Bononciniego i dwóch pasticciach.