Podają oni wyniki badań, z których wynika stosunkowo niewielkie ryzyko konkretnych działań niepożądanych.
Współczesna ginekologia wymienia metody naturalne jako jedną z 7 grup dostępnych metod antykoncepcji. Ogranicza jej stosowalność jedynie do kobiet o stabilnym trybie życia, regularnych cyklach miesiączkowych, wyklucza też osoby z infekcjami, zarówno ogólnymi, jak i pochwy. Jako główne powody stosowania tej grupy metod podaje światopogląd i religię.
Krytycy ‘argumentu z następstwa’ podkreślają wewnętrzne sprzeczności i paradoksy, do których prowadzi m.in. rozróżnianie pomiędzy następstwami „naturalnych” i „sztucznych” metod antykoncepcji. Ultymatywną konsekwencją stosowania każdej z obydwu grup metod jest pozbawienie stosunku płciowego jego głównej biologicznej funkcji (czyli produkcji jak największej ilości jak najlepszego potomstwa). Z tego punktu widzenia obydwie metody są równie nienaturalne (na tej samej podstawie opierać się może także krytyka 'argumentu z prawa naturalnego'). Semantyczne problemy tej natury spowodowały, że WHO zaleca stosowanie nazwy ‘metody rozpoznawania płodności’ (fertility awareness-based methods) zamiast ‘naturalne metody regulacji narodzin’.