Pod koniec października 1944 r. wojska niemieckie na obszarze Kurlandii, w tym 11 SS-Freiwilligen-Panzergrenadier-Division „Nordland”, znalazły się w prawie całkowitym okrążeniu (tzw. worek kurlandzki), odcięte od pozostałych sił. Walki tutaj trwały do końca wojny. Dywizja do grudnia toczyła z powodzeniem ciężkie walki obronne zadając przeciwnikowi znaczne straty, a jej stan liczebny zmniejszył się w tym czasie do ok. 9 tys. ludzi.
W styczniu 1945 r. dywizja została zaokrętowana w porcie w Lipawie i przerzucona na Pomorze do Szczecina, natomiast SS-Panzer Abteilung 11 „Herman von Salza” trafił do Gdyni na wypoczynek i odbudowanie strat. Pod koniec stycznia dywizja została przydzielona do 11 Armii Pancernej SS przeznaczonej do obrony rejonu Berlina. Na pocz. lutego powrócił do niej SS-Panzer Abteilung 11; przyszły też uzupełnienia. Wśród nich znajdował się też ponad 50-osobowy Wolny Korpus Brytyjski. Od 16 lutego Dywizja uczestniczyła w uderzeniu na Choszczno. Po zajęciu miasta opór sowiecki stężał, a następnie silne kontrataki Armii Czerwonej odepchnęły siły niemieckie z powrotem w rejon Szczecina i Stargardu. Kolejny atak Sowietów podjęty 1 marca zmusił Dywizję do odwrotu do Dąbia, ostatniej pozycji obronnej nad dolną Odrą.