Lawler po prawie 8 latach ponownie stanął w oktagonie UFC. Jego pierwsza walka miała miejsce 23 lutego 2013 został w niej zestawiony z byłym pretendentem do pasa mistrzowskiego, Joshem Koscheckiem. Stawiany przez wszystkich na straconej pozycji, Lawler sensacyjnie znokautował Koschecka w 1. rundzie. Kolejną walkę stoczył 27 lipca na UFC on Fox, gdzie znokautował wysokim kopnięciem Bobby'ego Voelkera na początku 2. rundy. W listopadzie tego samego roku zmierzył się z Kanadyjczykiem Rorym MacDonaldem. Kanadyjczyk w mediach był kreowany na następcę swojego rodaka, wieloletniego mistrza wagi półśredniej Georges'a St–Pierre'a. Lawler miał być łatwą przeprawą dla MacDonalda, jednak ku zdziwieniu kibiców oraz komentatorów, Lawler wygrał niejednogłośnie na punkty z Kanadyjczykiem, który w czasie pojedynku był lepszy boksersko, m.in. posyłając na deski rywala. Po serii trzech wygranych z rzędu, faktu iż Georges St–Pierre zwakował tytuł mistrzowski pod koniec 2013 roku oraz pokonaniu naturalnego pretendenta do pasa w postaci MacDonalda, prezydent UFC Dana White ogłosił, że to Lawler zmierzy się o zwakowany pas z Johnym Hendricksem na gali UFC 171.