Dziewięcioletni wówczas George Dunlop Leslie, któremu pozwolono obserwować Turnera pracującego nad obrazem w Dniu Werniksowania 1844, wspominał po siedemdziesięciu latach, że artysta wskazywał mu zająca uciekającego przed lokomotywą i że to właśnie zając, a nie pociąg, miał przedstawiać tytułową szybkość. Leslie łączył ten motyw z widoczną poniżej wiaduktu, po prawej stronie, postacią oracza z konnym pługiem, przywołując angielskie powiedzenie Speed the plough.
Interpretacje motywu zająca są rozbieżne. John Gage uznawał go za żartobliwy emblemat szybkości, podkreślając, że żaden ówczesny parowóz nie zdołałby wyprzedzić zająca; podobnie sądziła Judy Egerton, wskazując, że gdyby Turner chciał zasugerować zagrożenie życia, sięgnąłby po symbol bardziej dobitny. Dziewiętnastowieczni komentatorzy odczytywali scenę odwrotnie: recenzent „The Art Journal" pisał w 1860 o zwierzęciu uciekającym przed nieuchronnym losem, a Cosmo Monkhouse w edycji The Turner Gallery z 1878 – o przerażeniu zająca, który lada chwila zostanie zmiażdżony.