w 7.59, 206; 10.120) twierdził, że giganci to ogromnych rozmiarów ludzie, rdzenni mieszkańcy obszarów wulkanicznych na zachodnich rubieżach świata greckiego, którzy kiedyś przypuścili szturm na niebiosa. Atak się nie powiódł, zaś giganci zostali pokonani razem z Feakami, Cyklopami i Lajstrygonami (Odyseja 7.200 i n.). W pieśni X Odyseusz spotyka Lajstrygonów uważanych za ludożerczych potomków gigantów.

Na ten ryk Lajstrygony kupami wielkimiWypadli; to nie ludzie, lecz prawie olbrzymi.Ci lecą z brzegu staczać skał srogie kawałyNa dół, kędy okręty nasze w porcie stały;I straszny na okrętach zrobił się tam zamęt,Naw gruchotanie, mężów konających lament.Wróg ich ciała ponizał jak ryby na tyki,By pożreć.To powiązanie stworzeń mitycznych z konkretnymi plemionami przywodzi na myśl podobne utożsamienie w Dziejach Herodota (8: 55), który wspomina o ateńskim kulcie Erechteusza zrodzonego z ziemi, z czasem zastąpionego przez Posejdona.Dlaczego o tym wspomniałem, powiem. Na tym akropolu stoi świątynia Erechteusa, który nazywa się „zrodzonym z ziemi”. W niej znajduje się drzewo oliwne i woda morska, które wedle podania Ateńczyków Posejdon i Atena w swym sporze o kraj zostawili na pamiątkę. Otóż zdarzyło się, że ta oliwka wraz z resztą świątyni została spalona przez barbarzyńców.