Nowo opracowany silnik V8 typu 405 był wzorowany na silniku Forda V8 Flathead. Był on zunifikowany z silnikiem typu 425 przewidzianym dla nowej rodziny pojazdów gąsienicowych dla Wojska Polskiego (czołgi PZInż 130 i PZInż 140 i ciągnik PZInż 152). Od października 1936 roku auto testowano już z właściwym silnikiem, przejeżdżając bezusterkowo 30 tys. km. Po przejechaniu tego dystansu samochód został do czerwca 1937 roku rozmontowany w celu przebadania. Kierowcy podkreślali wysokie parametry eksploatacyjne pojazdu i twierdząc, że samochód jest udany pod każdym względem. Entuzjazm pierwszych kierowców samochodu Lux-Sport oddaje fragment relacji redaktora przedwojennego „Auta”, Tadeusza Grabowskiego:
Mimo tak obiecującej konstrukcji, wojsko już 19 marca 1936 roku zredukowało zamówienie z 30 do 21 egzemplarzy, a rok później wskutek łatwego dostępu do tańszych samochodów zagranicznych marek montowanych w kraju straciło zainteresowanie projektem. Było to związane ze, słuszną skądinąd, decyzją wiceministra komunikacji Juliana Piaseckiego, który ułatwił tworzenie licznych montowni w Polsce, co pozbawiło FIATa pozycji monopolisty, spowodowało znaczne zwiększenie podaży i obniżenie cen samochodów. Samochody montowane w Polsce traktowane były jako wyrób krajowy, co związane było ze zwrotem podatku przy zakupie.