Przez kontuzjowaną kostkę nie wyjechał natomiast na czerwcowe spotkania na południowej półkuli.
Został umieszczony przez Declana Kidneya w trzydziestoosobowym składzie na Puchar Świata w Rugby 2011. Zagrał na nim w trzech meczach fazy grupowej, kontuzja w meczu z Włochami pod znakiem zapytania postawiła jego ćwierćfinałowy występ przeciwko Walijczykom, jednak dzięki szybkiej rehabilitacji pojawił się na boisku w wyjściowej piętnastce. Kolejna kontuzja karku odniesiona w październiku 2012 roku wyeliminowała go z listopadowych spotkań kadry.
Dość niespodziewanie został początkowo pominięty w składzie British and Irish Lions na australijskie tournée, nominowany został natomiast na kapitana irlandzkiej kadry udającej się do Północnej Ameryki. Znalazł się jednak w składzie Lions, gdy jedenastotygodniowe zawieszenie otrzymał angielski młynarz, Dylan Hartley. Zagrał wówczas w czterech spotkaniach z regionalnymi zespołami, z Brumbies pełniąc dodatkowo rolę kapitana, nie znalazł się jednak uznania w składach na testmecze. W listopadzie tego roku w meczu z All Blacks złamał rękę, kontynuował jednak grę w obronie aż do zakończenia akcji.