Były prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt, który prywatnie zwiedził wystawę, zaprotestował:
Prace kubistów i futurystów zaprezentowano we wspólnej sali wystawowej, określonej jako „gabinet okropności” („chamber of horrors”). W sali tej dzieła obu wrogich sobie, ale dopełniających się kierunków, oznaczały rozbrat z przeszłością; obrazy artystów przedstawiały tylko połamane gitary i skrzypce, pryzmatyczne konstrukcje przecinające przestrzeń w próbie ukazania szybkości i czwartego wymiaru. Innym znaczącym wydarzeniem w ramach wystawy był pokaz 40 rysunków Odilona Redona, artysty francuskiego, mało jednak znanego we Francji: Walt Kuhn odkrył jego prace na wystawie Sonderbund i postanowił, na własne ryzyko, wystawić je w oddzielnym pomieszczeniu. Żaden inny artysta, oprócz być może Henriego Rousseau, nie posunął się tak daleko w eksplorowaniu duchów i marzeń sennych. Po Nowym Jorku wystawę zaprezentowano w Chicago i w Bostonie.
Wystawa Armory Show wraz z towarzyszącymi jej imprezami okazała się przełomem, jeśli chodzi o wpływ modernizmu na sztukę amerykańską, która do tego momentu była raczej prowincjonalna.