W zatoce na południe od Bangkoku zgromadzono flotę osiemdziesięciu dwu- i trzymasztowych okrętów. Król Rama I wraz z żoną i dziećmi zajął kwatery w Myitsôn.
W połowie stycznia 1786 roku przednie straże armii birmańskiej (21 pułków oraz dodatkowo 12 pułków posiłków pod dowództwem dwóch królewskich synów, łącznie około 33 000 ludzi) natknęły się na siły syjamskie pod Kanchanaburi. Starcie zostało przegranie przez Birmańczyków, a jeden z ich pułków wraz z dowódcą dostał się do syjamskiej niewoli. W takiej sytuacji birmańskie wojska rozbiły obóz oczekując na posiłki. Wkrótce wśród żołnierzy zapanował głód. Spośród 500 ludzi wraz 60 słoniami, których wysłano do głównych sił po posiłki, większość wpadło w syjamską pułapkę i dostała się do niewoli, reszta wróciła z niczym do obozu.
Na początku lutego do Bodawpayi dotarła informacja o losie jego wojsk pod Kanchanaburi. Nie mając żadnych rezerw zaopatrzenia, które mógłby posłać głodującym pułkom uznał osiągnięcie sukcesu za niemożliwe i wydał wszystkim birmańskim armiom rozkaz odwrotu, po czym pozostawił swoje siły własnemu losowi wycofując się w pośpiechu do Martabanu, a następnie poprzez Pegu i Rangun do swej stolicy w Amarapurze. Syjamczycy pozwolili siłom birmańskim wycofać się spod Kanchanaburi bez walki.