Zainicjował powstanie stowarzyszenia pracowników Uniwersytetu, które skupiało osoby nienależące do Polskiej Partii Socjalistycznej, został też przewodniczącym ruchu bezrobotnych, organizował spotkania i wiece, podczas których wygłaszał przemówienia. Nawiązał współpracę z Alfredem Bemem, który był poznańskim działaczem robotniczym.
W końcu kwietnia 1926 roku został aresztowany prewencyjnie przez Miejski Urząd Śledczy w Poznaniu jako domniemany organizator i mówca komunistycznej demonstracji pierwszomajowej. Po kilkunastu dniach został zwolniony.
Jesienią 1926 roku został aresztowany po raz kolejny, tym razem pod zarzutem zdrady stanu, i pozostawał przez rok w więzieniu śledczym przy ulicy Młyńskiej w Poznaniu. Sprawa, w której występował jako drugi oskarżony (tzw. Sprawa przeciwko Alfredowi Bemowi i towarzyszom), toczyła się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu przez cały miesiąc (wrzesień–październik 1927r.). Prokurator zażądał dla Kazimierza Badowskiego kary 10 lat ciężkiego więzienia.