Roy Disney zaprzeczył, iż scena miała być w zamierzeniu antysemicka: „Mamy wielu wspaniałych żydowskich biznesowych wspólników i przyjaciół i z pewnością unikamy celowego poniżania Żydów czy inne rasy bądź narodowości (...) Wydaje nam się, że ta postać nie jest bardziej [obraźliwa] niż wielu znanych żydowskich komików przedstawia siebie w wodewilach, scenach i charakterystykach ekranowych”. Walt Disney nie ukrywał, że scena naśmiewała się z Carla Laemmle i również zarzekał, że scena nie była w zamierzeniu antysemicka. Jednak 1948 roku zgodził się przerobić scenę, gdzie usunięto Wilkowi maskę Żyda i zmieniono głos z silnego akcentu jidysz na irlandzki. Za zmiany odpowiadał Jack Hannah nadzorujący niewielki zespół animatorów. Hannah był zdania, że Disney po dekadzie czasu uznał scenę niezbyt zabawną, szczególnie po II wojnie światowej. Stwierdził, że Disney zdecydował się na przerobienie z własnej woli i nie było wielkiego nacisku i specjalnych konferencji.