Jedyną twoją wadą jest to, że nie kręcisz dość filmów. Gdybym mógł decydować, oddałbym ci wszystkie studia I od tej pory pozwolił kręcić wszystkie filmu… Zasugerowałbym nowy kodeks producencki dla filmów (…) podkład muzyczny i wielki chór producentów, dystrybutorów i scenarzystów śpiewających »Kto by się bał?« prowadzony przez Williego (Mikiego) Haysa.” – pisał pisarz J.P. McEvoy .
W 1934 roku zyski ze sprzedaży biletów Trzech małych świnek oraz wyników sprzedaży towarów związanych z filmem pozwoliły zapewnić wytwórni linię kredytową wartości 1 mln. dolarów z rekomendacji Josepha Rosenberga, doradcy finansowego United Artists i łącznika studia z Bank of America. Zachęciło to Disneya do realizacji pełnometrażowej animacji, z czym się nosił od dawna i uważał za kolejny krok w rozwoju i zysków firmy.
Kontrowersje Wkrótce po premierze Trzech małych świnek przywódcy kilku organizacji żydowskich spotkali się z Disneyem, by wyrazić swoje zaniepokojenie sceną, w której Wilk Bardzozły w przebraniu za domokrążcę stara się wejść do domu Świnki Praktycznej. Przebranie to było karykaturą stereotypowego żydowskiego handlarza obwoźnego. Amerykański Kongres Żydowski określił przedstawienie jako „podłe” i „odrażające”.