Uznano, że to pomyłka i postanowiono interweniować w Rzymie. Delegacja kierowana przez jednego z krewniaków Roscjusza, z którego roli nie zdawano sobie sprawy, trafiła jednak do Chryzogonosa, a nie samego Sulli. Spiskowcy zrozumieli także, że nie będą mieli spokoju, dopóki żyje prawowity spadkobierca, w imieniu którego interweniowano. Nie mogąc zgładzić Sekstusa (pilnowanego przez potężnych przyjaciół ojca) postanowili go oskarżyć.

Oskarżenie wniósł niejaki Gajusz Erucjusz, a rozprawa miała się odbyć przed zreformowanym przez dyktatora sądem (złożonym wyłącznie z senatorów, w oparciu o nowe niezwykle surowe prawo lex Cornelia de sicariis et veneficiis łac. ustawa o zabójcach i trucicielach). Przedmiotem oskarżenia było ojcobójstwo ().

Obrona Ze względu na osobę Chryzogonosa obrony Sekstusa Roscjusza odmówili wszyscy znani prawnicy z Hortensjuszem na czele. O reprezentowanie oskarżonego poproszono więc młodego Cycerona, który był na tyle mało znany, że strona oskarżająca uznała go za nieszkodliwego i jednocześnie jego mocodawcy byli na tyle wpływowi, że młody prawnik mógł się czuć bezpiecznie. Przyjaciele Roscjusza wśród nich Cecylia Metella (Balearyjska), jej mąż Appiusz Klaudiusz Pulcher, Publiusz Serwiliusz Watia Izauryjski i wielu innych stawili się na Rostrze w formie tzw. advocati.