Edmund Pappelbaum dowodząc około 100 marynarzami z załóg zatopionych ORP „Wicher” i „Gryf”. Kmdr ppor. St. Kukiełka i kpt. mar. T. Rutkowski, akceptując plany działania, zdecydowali – „... Dobrze! Niech Pan rozpoczyna! Otrzyma pan wszelka pomoc! Niech pan buduje baterię...” (wspomnienia por. mar. E. Pappelbauma)Witkowski Rafał, Ostatnia reduta, Gdynia 1973, str. 164.

Hel był ostatnim stałym bastionem polskiej obrony. Przez 32 dni załoga walczyła i trwała na stanowiskach w niełatwych, obciążających psychicznie i fizycznie warunkach. Dopiero 1 października 1939 około godziny 19.30 w sopockim hotelu Kasino-Hotel po przeszło półtoragodzinnych negocjacjach, podpisano akt kapitulacji – w imieniu kontradmirała J. Unruga podpisał go kmdr Majewski.

2 października 1939 po godzinie 10.00, nastąpiło przekazywanie Niemcom baterii artyleryjskich i wszystkich obiektów wojskowych. Na pożegnaniu z obrońcami kmdr Włodzimierz Steyer powiedział - „...dziękuję Wam za dobre spełnienie obowiązku żołnierskiego, za Waszą dzielną postawę, a odchodząc do niemieckiej niewoli, nie zapominajcie, że jesteście Polakami i pamiętajcie, że my tu jeszcze wrócimy...” (wspomnienia bosmana Stanisława Pawlikowskiego)Zajączkowski Krzysztof, Bohater obrony Helu, W-wa 2011, str. 123. Z kolei st. mar. Antoni Salaman wspomina pożegnanie kmdr. St.