Miała odwiedzić na Wołyniu te miejscowości, w których „niemieccy esesmani” zlikwidowali dużą liczbę polskiej i ukraińskiej ludności, w celu „zdobycia” świadków, którzy by potwierdzili, że sprawcami tych zbrodni byli komunistyczni partyzanci – Rosjanie. (...) Wydaje się mało prawdopodobne, aby OUN-B preparowała materiały mające na celu wybielenie niemieckich zbrodni. Znacznie bliższe wydaje się przypuszczenie, że sprawa dotyczyła polskich wsi wymordowanych przez UPA. – Grzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011, s. 228, .. Według Damiana Markowskiego już w październiku 1943 roku kierownictwo OUN zleciło, zapewne w celach usprawiedliwiania zbrodni, zbieranie dowodów „antyukraińskiej działalności Polaków”, które często fabrykowano.

Instrukcja OUN dla nadrejonowego centrum propagandy z 24 marca 1944 roku podkreślała konieczność zaprzeczania, że organizacja ta ma związek z mordami: (...) Stosunek nasz do Polaków jest taki, jak to powiedziano na konferencji: bojówka bije a my krzyczymy, że spokojnej ludności nikt nie ruszaWładysław Filar, Tragedia Wołynia – przebieg, skutki, źródła (w 60.