Winą za wybuch tych wydarzeń obarczono Polaków, wskazując na cztery przyczyny: napięte stosunki między Ukraińcami a Polakami z powodu „eksterminacyjnej” polityki narodowościowej II RP; rozpoczęcie przez Polaków planowego niszczenia ukraińskiej populacji ziemi chełmskiej i hrubieszowskiej; wspomaganie przez Polaków okupanta niemieckiego i partyzantki sowieckiej, branie udziału w ich akcjach antyukraińskich; „systematyczne pogromy” Ukraińców dokonywane przez Polaków służących w niemieckiej policjiWładysław Filar, Wydarzenia wołyńskie 1939–1944, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2008, s. 377–396.
Według Krzysztofa Łady, przedstawiona przez OUN-B interpretacja weszła do kanonu usprawiedliwień rzezi wołyńskiej i była powielana w wielu publikacjach po II wojnie światowej.
Grzegorz Motyka przypuszcza, że Roman Szuchewycz na początku 1944 roku wydał rozkaz preparowania fałszywych dowodów mających zrzucić winę za rzezie wołyńskie na komunistyczną partyzantkęJedna z łączniczek Szuchewycza Katarzyna Michalkiewicz przesłuchiwana przez Sowietów opowiedziała o zadaniu specjalnym, które otrzymała od dowódcy UPA na początku 1944 roku.