Masowe groby zostały zasypane dopiero po zakończeniu masakry.

Część Polaków przetrzymywanych w szkole nr 1 uniknęła wywiezienia na egzekucję. Ponadto w dniu 14 lutego kilkunastu załadowanych już na ciężarówkę skazańców Niemcy niespodziewanie zabrali z powrotem do cel. W ten sposób pozostało przy życiu 61 więźniów (niektóre źródła wskazują liczbę 80). Przebywali oni jeszcze przez kilka dni na terenie szkoły przy ul. Konarskiego, po czym zostali wywiezieni do Radomia (najprawdopodobniej na polecenie Fuchsa)Źródła nie są zgodne co do dokładnej daty wywiezienia więźniów. Wskazuje się w tym kontekście rozmaite daty w przedziale od 17 do 19 lutego 1940. Patrz: Tadeusz Sikora, Albert Gajewski, op.cit., s. 7 i 13 oraz Zygmunt Mańkowski, op.cit., s. 66..

Zbrodnia w lesie Bór była pierwszą wielką masakrą ludności polskiej na Kielecczyźnie w okresie II wojny światowej. Andrzej Jankowski uznał ją także za pierwszą zakrojoną na szeroką skalę niemiecką akcję represyjną wymierzoną w polską inteligencję z terenów dystryktu radomskiegoW tym kontekście należy jednak wskazać, że już 9-11 listopada 1939 Niemcy przeprowadzili na terenie całego dystryktu zakrojone na szeroką skalę „prewencyjne” aresztowania, w wyniku których zatrzymano kilkuset przedstawicieli polskiej elity społecznej i intelektualnej.