„Nasz amerykański kuzyn”, którą już wcześniej widział, jednak pod naciskiem żony, Mary Todd Lincoln, zdecydował się udać na spektakl. Pójście do teatru odradzał mu sekretarz wojny Edwin M. Stanton i oficer ochrony William Crook. Po drodze Lincoln został zatrzymany w celu ułaskawienia żołnierza skazanego za szpiegostwo, przez co para prezydencka spóźniła się na sztukę. Po ich przybyciu orkiestra teatralna przerwała grę aktorom i odegrała tradycyjną melodię powitalną dla prezydentów: „Hail to the Chief”; następnie sztuka została wznowiona.

W tym czasie John Wilkes Booth przebywał w sąsiadującym z teatrem barze. Ponieważ był aktorem, dobrze znał drogę do loży prezydenckiej i wiedział, że nikt nie zatrzyma go po drodze. W czasie trzeciego aktu zakradł się do niestrzeżonych drzwi i odczekał na moment oklasków, które miały stłumić odgłos strzału. O 22.15 uzbrojony w pistolet i sztylet wszedł do loży i z odległości 10 cm strzelił w tył głowy Lincolna. Widząc to, major Rathbone rzucił się na zamachowca, lecz ten ranił go w ramię sztyletem. Wówczas Booth zeskoczył na scenę, łamiąc przy tym piszczel w lewej nodze i uciekł.