O wiele dłużej we wsiach gminy Mokrsko przetrwał strój kobiecy, gdyż mieszkanki tego terenu przywiązywały większą wagę do tradycji niż mężczyźni. Koszule kobiece krojem przypominały koszule męski, ale były od nich dłuższe. Szyto je z dwóch różnych rojów płótna. Do początków XX wieku kobiety nie nosiły bielizny. Z czasem zaczęto przywozić z Niemiec „reformy kobiece”. Pierwsze kobiety, które je zakładały, narażone były na szyderstwa ze strony koleżanek z wioski.

W cieplejsze dni na białą lnianą koszulę kobiety zakładały wełniak ze stanikiem, zwany ze względu na dominujący w nim kolor „burokiem”. Wełniaki, utkane przez gospodynie na krosnach, układano w fałdy w ten sposób, aby wyeksponować kolor czerwony. Dopiero wówczas, gdy kobieta się poruszała ukazywały się barwne prążki.