Odpowiedzią na takie wyzywanie jest państwo minimalne, ograniczone jedynie do niezbędnych funkcji i pozostawiające jak największy zakres wolności obywatelskich poza kontrolą polityczną. Odpowiedzią na to zagadnienie płynnie przechodzi do pytania w jaki sposób pojmować wolność, szczególnie jednostkową, która często utożsamiana jest z zakresem możliwości wyboru który sprowadza pojęcie wolności do zamożności. Zamiast tego, przybliża właściwe rozumienie wolności jako możliwych działań niezagrożonych karą – „Tym więcej wolności, im mniej zakazanych czynów w Kodeksie Karnym”. Postuluje powrót do szerokiego domniemania wolności –„ co nie jest zakazane, jest dozwolone”, kiedy to wolność ograniczana byłaby dopiero w momencie wkraczania w przestrzeń innej jednostki. Przyjęcie takiego założenia implikuje postulat całkowitej swobody umów, który łączy się z odrzuceniem państwowego paternalizmu, którego przejawami są współcześnie np. rozbudowane ustawodawstwo pracy, które wprowadza nierównowagę między stronami doprowadzając do strukturalnego bezrobocia.