Lotnictwo Wojska Polskiego mogło liczyć tylko na pozostałości po lotnictwie zaborców. Polska Organizacja Wojskowa otaczała opieką miasta, gdzie mieściły się lotniska. Sprzęt lotniczy przechodził w polskie ręce dzięki inicjatywie lotników Polaków, którzy opanowywali lotniska obsadzone jeszcze przez oddziały zaborcze i zabezpieczali znajdujący się tam sprzęt lotniczy i techniczny. Tam gdzie były jednostki lotnicze zaborców (w Krakowie, Warszawie, Lwowie, Poznaniu, Przemyślu, Lublinie) Polacy rekwirowali sprzęt lotniczy i formowali eskadry i dywizjony. We Francji lotnictwo polskie w październiku 1918 r. liczyło 88 pilotów oraz 110 mechaników.

W dniach 31 października – 3 listopada 1918 r. opanowano krakowskie lotnisko Rakowice. Dowódca austriackiej 10 eskadry – kpt. Roman Florer, w porozumieniu z garstką Polaków opanował lotnisko nie dopuszczając do rabunku i zniszczenia mienia oraz porwania samolotów przez austriackich pilotów. Lotnisko krakowskie stało się pierwszą bazą polskiego lotnictwa wojskowego. Po kilku dniach podjęto formowanie pierwszej jednostki lotniczej – 1 eskadry bojowej, której organizatorem i dowódcą został rtm. pil. S. Jasiński. Podobnie zdobyto lotnisko we Lwowie. Polscy piloci zmusili 3 listopada 1918 r. dowódcę do przekazania lotniska.