Pod koniec 2 września położenie 7 DP było poważne. Utracono łączność z Krakowską BKaw (wycofana za Wartę pod Zawierciem) i Wołyńską BKaw. Po obu skrzydłach dywizji szły kolumny niemieckie. Armia wydała rozkaz odwrotu. 10 BKZmot i 1 pułk KOP broniły się pod Jordanowem i zatrzymały pod Chabówką 4 DLek (Niemcy przesunęli się w dzień 5 km i stracili 40-50 czołgów). 10 BKaw w nocy zajęła kolejną linię opóźniania na północ od doliny Skawy. Ostre walki wywiązały się na drodze do Żywca pod Węgierską Górką. Sytuacja armii atakowanej z obu skrzydeł była poważna. Jej dowództwo miało zamiar opuścić Śląsk.
2 września o godz. 18.00 Naczelny Wódz, po rozmowie z gen. Szylingiem wydał rozkaz o odwrocie Armii „Kraków” w kierunku na: Szczekociny-Jędrzejów z ostateczną linią odwrotu: Nida, Dunajec. Dowództwo armii wydało rozkaz jednostkom o ogólnym odwrocie za linię: Biała Przemsza – Sławków – Ciężkowice (dzisiejsze Jaworzno) – Chrzanów – Zator – Skawa oraz określając zadania szczegółowe do obrony tej linii. 7 DP i Krakowska BKaw miały wykonać przeciwuderzenie na niemiecką 2 DLek, w celu osłony koncentracji Armii „Prusy”. W nocy na odprawie u dowódcy armii grupom operacyjnym nadano nowe kryptonimy: „Śląsk” – „Jagmin”, „Bielsko” – „Boruta”.