Lee planował, w połączeniu z natarciem piechoty, akcję kawalerii na tyłach unionistów. Gen-maj. Jeb Stuart miał poprowadzić swą dywizję na wschód, zaatakować tyły przeciwnika i poprzerywać jego linie łączności, po czym wycofać się wzdłuż drogi do Baltimore. Nic z tego nie wyszło, bowiem choć Lee spodziewał się uderzenia wcześnie rano, organizacja sił uderzeniowych piechoty zajęła całe przedpołudnie. Ani Lee, ani Longstreet nie wydali Pickettowi rozkazu rozpoczęcia ataku o świcie. Historyk Jeffrey D. Wert obwinia o to Longstreeta, używając określenia „nieporozumienie” lub „pomyłka”. Część autorów, krytycznie oceniających zachowanie Longstreeta pod Gettysburgiem, nie waha się oskarżać go o torpedowanie planów Lee.

Tymczasem, na dalekim prawym skrzydle unionistów, trwała siedmiogodzinna bitwa o przejęcie kontroli nad „Wzgórzem Culpa” (ang. Culp's Hill)Od nazwiska farmera, który był właścicielem okolicznych gruntów.. Lee chciał zsynchronizować działania na polu bitwy tak, by nie dać możności Meade’emu skoncentrować jego przeważających sił, ale uderzenia nie były właściwie skoordynowane i natarcie gen-maj.