Dowody zgromadzone we wstępnej fazie śledztwa okazały się na tyle silne, że prokuratura zdołała uzyskać zgodę na jego tymczasowe aresztowanie. Został zatrzymany 2 grudnia 1959 roku. W jego domu odnaleziono wtedy album zatytułowany „Piękne czasy” (niem. Schöne Zeiten), zawierający zdjęcia, które wykonał w Treblince.
Był de facto głównym oskarżonym w pierwszym procesie załogi Treblinki, który toczył się w Düsseldorfie w latach 1964–1965; na jego osobie koncentrowała się też uwaga dziennikarzy, którzy proces relacjonowali. Akt oskarżenia przeciwko niemu i trzynastu innym esesmanom został wniesiony 29 stycznia 1963 roku. Podczas procesu przyjął linię obrony polegającą na zaprzeczaniu wszystkim oskarżeniom. Twierdził, że nigdy nie dopuścił się morderstwa. Zaprzeczał jakoby był słynnym z okrucieństwa „Lalką”, utrzymując, że pomylono go z nieżyjącym komendantem Irmfriedem Eberlem. Zaprzeczał również, że pełnił jakąkolwiek funkcję kierowniczą w obozie, twierdząc, że jego jedynym zadaniem było nadzorowanie ukraińskich strażników. Utrzymywał, że do Treblinki przybył 31 października 1942 roku i opuścił ją 2 października następnego roku, co miało oznaczać, że służbę w obozie rozpoczął w okresie, gdy zmniejszało się natężenie akcji eksterminacyjnej, a jednocześnie potwierdzić, iż to nie on polecił rozstrzelać ostatnią grupę więźniów.