Po powrocie do Wiednia, już jako uznany artysta, Messerschmidt wykonywał rzeźby o tematyce religijnej na zamówienie księżnej Marii Teresy von Lichtenstein.
W 1769 roku został członkiem wiedeńskiej Akademii Cesarskiej. Aby dołączyć do grona najznakomitszych artystów tamtych czasów Messerschmidt musiał przedstawić dwie prace. Jedną z nich było popiersie mistrza i patrona rzeźbiarza – Martina van Meytensa (młodszego), drugą popiersie teoretyka sztuki Franza Christopha von Scheyba. W tym samym roku wykonał także na zamówienie cesarzowej Marii Teresy popiersie jej osobistego lekarza – Gerarda van Swietena. Porównanie obydwu rzeźb dowodzi, że w tamtym czasie styl Messerschmidta nabierał już cech klasycystycznych, oddalając się od baroku.
Głowy o wyrazistej mimice Około roku 1770 Messerschmidt rozpoczął pracę nad swoją najbardziej znaną kolekcją rzeźb – głowami o wyrazistej mimice. Chciał ich stworzyć sto, co mu się ostatecznie nie udało. Do swojej śmierci w roku 1783 wykonał 69 "głów". Niektóre z nich stylem przypominają klasyczne rzeźby antyczne. Większości „portretów” dał Messerschmidt ekspresyjną, niemal groteskową mimikę, która wymyka się jednoznacznej interpretacji. Sam Messerschmidt nigdy nie nadał tytułów swoim rzeźbom, które swoje nazwy, bardzo mylące zresztą, otrzymały dopiero po jego śmierci.