Szczegóły sytuacji ujawnili w rubryce „Życie koalicji” w tygodniku Wprost Robert Mazurek i Igor Zalewski. Według „Wprost” przed pierwszym spotkaniem z Millerem Michnik zadzwonił jeszcze do Dariusza Szymczychy (z Kancelarii Prezydenta, sam prezydent miał być wtedy za granicą), Krzysztofa Janika (szefa MSWiA) i Jerzego Koźmińskiego (byłego ambasadora Polski w USA, bliskiego prezydentowi). W kolejnych dniach o historię opisaną przez „Wprost” pytała ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka Monika Olejnik w „Kropce nad i” w TVN (3 września); minister obiecał zająć się sprawą, czego jednak nie uczynił. To zaniechanie było później wielokrotnie podnoszone przez parlamentarną opozycję jako dowód matactw ze strony prominentnych polityków SLD, chcących uniemożliwić rozwikłanie całej sprawy. „Życie Warszawy” o notatkę we „Wprost” pytało (6 września) Rywina, który odpowiedział: „Prowadziłem pewne rozmowy handlowe, które zostały opisane tak jak w tym starym radzieckim dowcipie (...) Myślę, że jest nieporozumieniem, gdy niektórzy mylą politykę z negocjacjami handlowymi, z biznesem”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Afera Rywina · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.