Władze podjęły dwutorowe działania. Z jednej strony Assane Seck, pochodzący z Casamance senegalski minister spraw zagranicznych, podjął dialog z księdzem Senghorą. Jednocześnie armia podjęła w październiku i listopadzie 1995 roku szeroko zakrojoną ofensywę przeciwko „Frontowi Południowemu”. Były to najbardziej zaciekłe walki w trakcie konfliktu, jednakże żadna ze stron nie zyskała przewagi.

Patowa sytuacja sprzyjała walkom pozycyjnym. W roku 1997 MFDC zaczęło masowo minować tereny Casamance, na czym cierpieli głównie cywile. Spowodowało to również − oprócz ofiar − upadek gospodarczy i degradację infrastruktury regionu, którego nie odwiedzali już turyści (przez co w sektorze turystycznym pracę straciło 16 tys. osób) i z którego ewakuowali się zagraniczni inwestorzy. Uchodźcami wewnętrznymi i zewnętrznymi było około 62 tys. mieszkańców Casamance, przez co upadło rolnictwo, które przed wybuchem konfliktu tworzyło gospodarkę regionu. Narastający kryzys humanitarny spowodował liczne fale malarii.