Największa obława na Żydów ukrywających się w Markowej miała miejsce 13 grudnia 1942 roku. Zarządził ją sołtys Andrzej Kud na polecenie władz niemieckich. W obławie wzięli udział członkowie miejscowej straży pożarnej i straży wiejskiej, być może wsparci przez funkcjonariuszy granatowej policji i zwykłych mieszkańców wsi. Ujęto wtedy od kilkunastu do dwudziestu pięciu żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Noc z 13 na 14 grudnia ofiary spędziły w areszcie gminnym. Następnego dnia z Łańcuta przybyli funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii, którzy rozstrzelali wszystkich Żydów na dawnym okopie, wykorzystywanym również jako grzebowisko zwierząt. Według Jakuba Einhorna – Żyda z Markowej, któremu udało się przeżyć niemiecką okupację – Polacy uczestniczący w obławie wykazywali się znaczną gorliwością, a wręcz brutalnością. Żydzi przetrzymywani w areszcie mieli paść ofiarą tortur; zostali także obrabowani. Pewna młoda Żydówka miała zostać wielokrotnie zgwałcona. Wiarygodność relacji Einhorna jest jednak kwestionowana.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zbrodnia w Markowej (powiat jarosławski) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.